Sztuczna trzustka – kontrola glikemii w cukrzycy
Kerry Morgan miała zaledwie 3 lata, kiedy wzięła udział w swoim pierwszym badaniu klinicznym zapobiegającym cukrzycy typu 1. Ona nie miała tej choroby, ale jej 7-letnia siostra miała zdiagnozowaną cukrzycę typu I, więc były podejrzenia, że choroba ta może się rozwinąć także u niej. Podczas procesu dostawała jeden zastrzyk insuliny na dobę w nadziei, że to powstrzyma chorobę, ale rok później została oficjalnie zdiagnozowana. Podkreśla, że w szkole nie było łatwo. Codziennie przed lunchem pielęgniarka sprawdzała jej poziom cukru. W wieku 14 lat wzięła udział w drugiej próbie, tym razem na Uniwersytecie w Wirginii, dla systemu ciągłego monitorowania glikemii o nazwie Navigator. Wtedy po raz pierwszy dowiedziała się o sztucznej trzustce. W liceum, gdy miała 18 lat, uczestniczyła w czterech badaniach klinicznych i w dwóch badaniach sztucznej trzustki.
"To było niesamowite. Nigdy wcześniej nie robiłam niczego podobnego. Przez dwa dni będąc na sztucznej trzustce doświadczyłam normalności. Nie musiałam sprawdzać się co pięć sekund, przyjmować insuliny, ponieważ trzustka robiła to za mnie".
W cukrzycy typu 1 trzustka wytwarza bardzo niewiele lub nie wytwarza w ogólny insuliny, czyli hormonu regulującego poziom glukozy lub ilość cukru we krwi. Pacjenci muszą stale sprawdzać ich poziom przez cały dzień, określać, jak dużo insuliny muszą przyjąć przy użyciu pompy lub strzykawki, żeby obniżyć poziom cukru we krwi. Podwyższanie i spadki poziomu cukru we krwi mogą być bardzo niebezpieczne. Jeśli poziom jest zbyt niski – a jest to stan zwany hipoglikemią – może wystąpić drżenie, splątanie, kłopoty z mówieniem, drgawki, a nawet śpiączka i śmierć. Poziom zbyt wysoki – hiperglikemia – może spowodować nadmierne pragnienie, częste oddawanie moczu i zaburzenia rytmu serca. Nieleczona hiperglikemia może prowadzić do wielu poważnych powikłań, w tym utraty wzroku oraz uszkodzenia nerwów.
Podobne artykuły: | Polecamy: |



